Brak wyników

Full MTB

27 maja 2020

NR 4 (Maj 2020)

Cube Stereo Hybrid 120 PRO 500 29

121

Zdecydowana większość rowerów z pełnym zawieszeniem, jakie dla Was testujemy, to rowery do sportowej jazdy. Nawet jeżeli nie są to rowery przeznaczone do ścigania się na zawodach, to są odpowiednikiem sportowych samochodów, zapewniając maksymalne przeciążenia i balansowanie na krawędzi praw fizyki.

Jednak często takie wrażenia nie mogą iść w parze z komfortem i wygodą. Ale czy każdy z nas chce jeździć sportowym autem? Tak jest również w przypadku rowerów, a zwłaszcza Stereo Hybrid. 
Zajmiesz na nim wygodną pozycję. Kierownica jest wysoko, dodatkowo jest gięta i niezbyt szeroka, więc prostuje Ci sylwetkę. Oczywiście nie jest to pozycja jak na rowerze miejskim, na którym dumnie zmierzamy do pracy. To rower do jazdy terenowej, nie ma więc mowy o usztywnieniu się jak wykrochmalone prześcieradło. Jest komfort, ale w stylu przygodowym, a żeby nie wyrwało Ci roweru spod rąk, zaciśnij dłonie na ergonomicznych chwytach kierownicy. 
Po asfaltowej drodze jedzie się bardzo przyjemnie, choć przy mocniejszym pedałowaniu pod górę czuć lekkie kołysanie zawieszenia. Nie jest to jednak rower do bujania się wzdłuż rzecznych bulwarów, dlatego możliwie szybko skracam dojazdówkę do terenowej pętli testowej. Połykam pierwsze metry szutrówki i wjeżdżam do pagórkowatego lasu. Elektryki to najlepsze rowery do jazdy w takim terenie. Szybkie zmiany podjazdów w zjazdy na rowerze bez prądu męczą ekspresowo. E-bike’iem można śmigać długo i z pełną frajdą. Wspomaganie w Cube zapewnia silnik Bosch CX z momentem 75 Nm, dającym sobie radę znakomicie również na stromszych podjazdach. Trzeba tylko maksymalnie zredukować biegi i nie porywać się na zbyt luźne podłoże, na którym opony już sobie nie radzą. Napęd ma bardzo dobrze zrównoważoną czułość. Nie zwleka z dodawaniem mocy, co przydaje się przy ruszaniu na podjazdach. Nie jest zbyt czuły, co w niektórych napędach objawia się nerwowym drżeniem korby, jak arab rwący się do galopu. Do wspomagania używałem przeważnie trybów Tour i MTB. Najsłabszy Eco nie daje frajdy w terenie, a Turbo dodaje kopa, ale szybko drenuje baterie. Zawsze najlepiej zacząć jazdę od trybów z najmniejszą mocą. Najdłużej pojeździmy, trochę się pomęczymy dla zdrowia, a schodzenie z wyższych trybów wspomagania na niższe jest dołujące. Ma się wtedy to dziwne wrażenie, że nam też ktoś odłącza baterię. 
Zawieszenie w Stereo pasuje dobrze do jego nazwy. Obie strony amortyzacji pracują w tym samym tempie. Nie ma tu dominacji przedniego czy tylnego amortyzatora. Tylne zawieszenie to klasyczny „czterozawias”, ceniony za czułość nawet na małych nierównościach. Dziury w ścieżkach czy kamieniste podłoże nie będą nam straszne, ale nie myślmy raczej o zawodach enduro. Jedyny bardziej sportowy smaczek pojawia się, gdy spojrzymy na przednią tarczę hamulcową o średnicy 203 mm, tylna j...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy