Brak wyników

Full MTB , Testy

17 lutego 2020

NR 3 (Styczeń 2020)

Whyte E-150S

85

Whyte to firma zatrudniająca około trzydziestu osób, w dziale projektowym pracuje dwóch pracowników. Wydawać by się mogło, że Brytyjczycy nie będą w stanie zaoferować nic nowatorskiego i powielą rozwiązania już obecne na rynku. Nic bardziej mylnego.

 

E-150 to jeden z dwóch modeli oferowanych przez firmę z hrabstwa West Sussex. Idea stworzenia e-bike’a zrodziła się w 2016 r. i w połowie 2019 r. Whyte zaprezentował światu swoje dzieło. Jak się okazuje, trzymanie się wartości, które definiują markę Whyte – nisko położony środek ciężkości i wzorowe wręcz właściwości jezdne – opłacało się. Po tym, jak Bosch poinformował o rozpoczęciu prac nad nową wersją silnika CX Performance, inżynierowie wzięli się ostro do roboty. Rower został zaprojektowany tak, aby silnik stanowił integralną część konstrukcji, i wokół niego zaczęli budować rower.

 

Wyjątkową cechą E-150 jest silnik umieszczony w ramie pod kątem i bateria znajdująca się przed silnikiem, a nie nad nim. Według Carla Jenningsa, przedstawiciela Whyte – który towarzyszył nam podczas testów – takie rozwiązanie radykalnie obniża środek ciężkości i ma ogromny wpływ na właściwości jezdne, a co najważniejsze – zachowanie w skręcie. Dostęp do baterii jest możliwy tylko od dołu, co według Whyte daje ogromną przewagą nad rozwiązaniami dostępu z boku ramy ze względu na zachowaną sztywność dolnej rury – dzięki temu możliwe było zastosowanie cieńszych (2,7 mm) ścianek rur ramy.


Na papierze reach wynoszący prawie 490 mm nieco przeraża. Jednak niepotrzebnie, pozycja na rowerze nie jest przesadnie wyciągnięta, a przestronność geometrii pozwala na balansowanie ciężarem ciała.

 

Nowy Bosch jest zdecydowanie mniejszy i lżejszy od poprzednika, i to czuć. Nie generuje też takich oporów jak starszy model, a to ze względu na wyeliminowanie wewnętrznej przekładni. Tryb wspomagania Tour w zupełności wystarcza, aby pokonywać większość podjazdów po szutrowych drogach leśnych. Gdy robi się stromo lub trudno, warto skorzystać z trybu E-MTB, który inteligentnie zarządza mocą w zależności od tego, ile my dajemy, przy okazji łaskawie obchodząc się z akumulatorem. Czwarta generacja Boscha jest dużo lepsza od poprzednika, co prawda nie szokuje mocą (Brose oferuje więcej), ale punktuje liniową charakterystyką wspomagania.

 

Zawieszenie harmonijne współgra z przeznaczeniem roweru. Jest sportowo sztywne, dając wyraźny sygnał, po czym jedziemy i czy dochodzimy do jego limitów. Do takiej charakterystyki brytyjska marka zdążyła nas przyzwyczaić. Mimo masy wynoszącej prawie 25 kg E-150 żywiołowo i bez zwłoki reaguje na polecenia ridera. Czuć tu zabieg z lokalizacją baterii i obniżonym środkiem ciężkości.

 

Zakręty to przyjemność, wystarczy tylko skierować tułów w stronę wirażu, a rower sam wie, co ma robić. Imponuje nam stabilność i zwrotność w łukach oraz to, że kompletnie gubi się tu poczucie nadwagi wynikającej z obecności napędu. Nie popełnimy nadużycia, twierdząc, że E-150 to jeden z najlepiej skręcających e-bike’ów, które testowaliśmy. Skoki również nie stanowią problemu, rower nie przepada za sprawą masy, lot jest stabilny i łatwo da się kontrolować jego kierunek.

 

Świetne właściwości jezdne powodują, że postrzegamy E-150S jako świetnego all-roundera o szerokim zakresie zastosowań i przyjaznego dla dużego grona użytkowników – od eksploratorów po ścigantów. Jeśli już przy ścigantach jesteśmy – zachodzimy w głowę, dlaczego Whyte, który racing ma wpisane w genotyp, nie stworzył wersji na kołach 29”. Carl co prawda mówił coś o zachowaniu zabawowego charakteru, ale mamy nadzieję, że prace nad elektryczną wersją 29” są już bardzo zaawansowane i wkrótce ujrzy ona światło dzienne. Czekamy!
 

 



1. Bateria jest chroniona przez rozbudowany gumowy protektor. Trzeba przyznać, że z wnętrza dolnej rury nie dochodzą żadne odgłosy grzechotania, co świadczy o pewnym zamocowaniu baterii. Gumowe wstawki występują również na tylnych widełkach, skutecznie wyciszając łańcuch.

2. Rower jest bardzo przemyślany i może się podobać ze względu na dopracowane detale, m.in. ładnie zintegrowany czujnik prędkości, którego magnes wbudowany jest w tylną tarczę hamulcową.

3. Na zdjęciu trudno to zauważyć, ale stromy kąt podsiodłówki bardzo pomaga dociążyć przednie koło podczas podjazdów mimo ultrakrótkiego mostka

4. Wyświetlacz Purion trochę nie pasuje do nowoczesnego charakteru roweru, plus za manetkę sztycy uruchamianą kciukiem.
 

 

Rozmiary: XS, S, M, L (rozmiar testowany), XL; * podana wartość nie uwzględnia 20 mm podkładek; ** masa bez pedałów,
www.rowerowawaga.pl, masa kół gotowych do jazdy

 

System elektryczny

SILNIK
Bosch Performance Line CX Gen.4, 250 W, 36 V, 75 Nm
Tryby wspomagania:

  • Turbo (340%)
  • eMTB (140-340%)
  • Tour (140%)
  • Eco (60%)
  • Walk

AKUMULATOR
Bosch PowerTube 625 Wh (16,7 Ah)
Liczba cykli: 500*
Ładowanie: 4,9 h (100%)**
Koszt dodatkowego akumulatora: ok. 800 euro

* po 500 cyklach akumulator nadal zachowuje 60-70% pierwotnej pojemności. W testach ADAC po przekroczeniu1500 pełnych ładowań i rozładowań akumulator Bosch zachował jeszcze 30% pierwotnej pojemności
** standardową ładowarką

 

Osprzęt

Rama: aluminium 6061 | Przedni widelec: RockShox Yari RC | Damper: RockShox Deluxe Select + RT | Piasty/Obręcze: Whyte (15x110 / 12x148 mm) / WTB KOM Trail i30 | Opony: WTB Vigilante TCS System 27.5 x 2.5” Tough/High Grip / WTB Verdict TCS System 27.5 x 2.5” Tough/High Grip | Korby: SRAM EX1 34 z.
(165 mm) | Kaseta: SRAM XG-1150 Eagle (10–42) 11-rz. | Łańcuch: SRAM PC1110| Przerzutka tył: SRAM GX | Manetki: SRAM GX-E | Hamulce: SRAM Guide RE, SRAM Centerline 203 mm | Kierownica: Whyte Custom, 780 mm | Wspornik kierownicy: Whyte Enduro, 35 mm | Łożyska sterów: Whyte Custom| Wspornik
siodełka: Whyte drop.it II Post 150 mm, 30,9 mm| Siodełko: Whyte Custom


Werdykt

Nie ulega wątpliwości, że E-150S to rower tworzony przez rowerzystów dla rowerzystów. Świadczą o tym nienaganne właściwości jezdne i takie smaczki w specyfikacji, jak ogumienie w wersji Tough, czyli ze wzmocnionym oplotem, aby zminimalizować ryzyko złapania kapcia, które w ciężkim e-bike’u z tyłu jest wielce prawdopodobne, a także podwójnie uszczelnione łożyska maszynowe, do których Whyte zdążył nas już przyzwyczaić. Nowy napęd Boscha z baterią PowerTube o pojemności 625 Wh pozwala dosyć swobodnie zarządzać energią, przez co rowery zdobywają dodatkowe punkty w kategorii użytkowości.

 


Rowery porównywalne do testowanego

HAIBIKE XDURO ALLMTN 5.0
Cena: 25 999 zł

System wspomagania Haibike to silnik Flyon dysponujący momentem aż 120 Nm. Na pokładzie znalazł się amortyzator Rock Shox Yari o skoku 150 mm, damper Rock Shox, Deluxe Select Plus zapewniający również 150 mm ugięcia, hamulce MT5 Magura i przerzutkę SRAM NX obsługującą kasetę o jedenastu przełożeniach.
 

 

KTM MACINA KAPOHO 2972
Cena: 21 599 zł

Nowość na 2020 rok od austriackiego producenta motocykli i rowerów – Kapoho 2972 – ma aluminiową ramę z wewnętrznym prowadzeniem linek. Mieszany rozmiar kół, zawieszenie Rock Shox 35 Gold RL, damper Fox Float DPX2, czterotłoczkowe hamulce Tektro HD-M750/E730 i dwunastorzędowa przerzutka Shimano SLX M7100.
 



BH ATOMX LYNX 6 PRO-S ALU
Cena: 21 999 zł

Aluminiowa rama z wahaczem o skoku 160 mm. Na pokładzie widelec Fox 36 Float Performance, Fox Float DPS, przerzutka Shimano XT o jedenastu przełożeniach oraz hamulce SLX japońskiego producenta. Na obręcze Alexrims Volar założono opony Schwalbe Magic Mary o szerokości 2,8”.
 

 

Przypisy