Brak wyników

Full MTB , Testy

17 lutego 2020

NR 3 (Styczeń 2020)

Trek Rail 9

61

Rail 9 to najwyższy model oparty na aluminiowej ramie. Rzut oka w specyfikację pozwala się zorientować, że raczej niczego mu nie brakuje. Dane na papierze często nijak się mają do realnych odczuć z jazdy, więc z niecierpliwością podpinam ładowarkę, reguluję siodełko, ustawiam zawieszenie zgodnie z wartościami podanymi przez kalkulator na stronie firmy Trek i czekam, aż bateria zaświeci się wszystkimi pięcioma diodami na zielono.

Tak, bateria, ponieważ Rail oferuje możliwość wyjęcia baterii z ramy i ładowania bezpośrednio przez ładowarkę. To bardzo wygodne rozwiązanie, pozwalające ładować baterię w pokoju hotelowym lub w mieszkaniu. Baterię uwalnia się bardzo łatwo, przekręcając kluczyk w zamku, sama wyskakuje z zaczepu i jest wyposażona w wygodny uchwyt. Pozycja, jaką przyjmujemy na elektryku Treka, jest wyprostowana i nie obciąża pleców, co dziwi, patrząc na wartości reach, oscylujące w granicach 470 mm. To świadczy o uniwersalności, a miejsca na balans ciałem jest wystarczająco dużo także dzięki sztycy Bontrager o skoku 170 mm. Jak w wypadku wszystkich rowerów elektrycznych, wrażenia z podjazdów są nieco rozmyte przez właściwości napędu: Bosch CX Performance czwartej generacji jest nieco słabszy niż konkurencja, ale preferuje wysoką kadencję i łaskawie obchodzi się z baterią. Najbardziej racjonalnym trybem wydaje się E-MTB, który oddaje rowerzyście od 140% do maksymalnych 340% wsparcia, a kreski poziomu naładowania akumulatora schodzą zadziwiająco wolno. Podczas jazd testowych przy użyciu tylko trybów Eco i MTB osiągnęliśmy wyniki na poziomie 45 km i 1600 m przewyższenia. Jednak same podjazdy to przyjemność nie tylko ze względu na obecność wspomagania – duża wartość kąta podsiodłowego sprawia, że rower na pionowych uphillach nie myszkuje i mimo krótkiego mostka i płaskiej główki nie trzeba dociążać przedniego koła. Dla równowagi również na zjazdach rower imponuje. Jest dzielny i stabilny, ale czuły na sygnały jeźdźca. Inicjowanie skrętu wymaga przełamania pewnej bezwładności wynikającej z masy, ale później wszystko idzie jak po sznurku. Wklejanie w bandy i pogłębianie przechyłu zdaje się nie mieć końca, tym bardziej że boczne klocki opon SE5 Team Issue nad wyraz dobrze wgryzają się w podłoże. Strome sekcje czy pionowe, krótkie i nerwowe ścianki Lasu Wolskiego nie stanowią problemu. Rail napiera w dół dzięki swojej masie, wystarczy tylko zaufać zawieszeniu i rozmiarowi kół, które przetoczą się w zasadzie przez wszystko. Tylny wahacz, który jest obsługiwany przez damper Re:Aktiv, raczej nie zapewnia wrażeń z latającego dywanu, jest przyjemnie sprężysty i sportowy, pozostawiając mniejsze nierówności oponom i nogom, jednocześnie ratując stawy przed konsekwencjami niedolotów. Lyrik ze wzmocnioną koroną imponuje sztywnością i dopasowuje się do charakteru tylnego zawieszenia. Wzmocniona i powiększona korona to rozwiązanie przeznaczone specjalnie dla maszyn Trek’a i dobrze wróży wytrzymałości widelca. Hamulce Shimano SLX M7120 pozwalają opóźniać punkt hamowania dłużej, niż podpowiada zdrowy rozsądek, i nigdy nie zawodzą. Siła i modulacja są kapitalne. Ergonomia kokpitu stoi na wysokim poziomie, manetka sztycy obsługiwana jest kciukiem, jedynie wyświetlacz Purion nieco za...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy