Brak wyników

Testy

15 lutego 2021

NR 5 (Luty 2021)

Trek Powerfly FS 4 Equipped

71

Amerykanie uważają, że najbardziej uniwersalny pojazd to pick-up. Dużo zapakujesz, daleko zajedziesz i w dodatku są wygodne i przestronne. W Europie raczej stawiamy na SUV-y, które nie zawsze mają powyższe cechy, ale są modne. Trek zaczął zachowawczo od zamontowania błotników, bagażnika i lampek do sztywnego Powerflya i nazwał go Sport. Ten rower nawet zgrabnie wygląda i daje wrażenie solidności. Potem Rail skanibalizował w pełni zawieszone „Powery”, więc trzeba było dla nich coś wymyślić. Seria FS ma teraz 120 mm skoku z przodu i 100 mm z tyłu. Jest to wartość w zupełności wystarczająca do codziennego dojeżdżania do pracy i weekendowych wycieczek po krakowskich dolinkach. Na rower przesiadłem się bezpośrednio ze sztywnego Canyona i mój odcinek lędźwiowy od razu poczuł ulgę. Na Treku siedzi się superwygodnie. Nawet jeśli jeżdżę normalnie na rozmiarach M lub M/L, to testówka spasowała mi idealnie. Wygodne, szerokie siodło dodatkowo poprawiało komfort. Trafił nam się niestety egzemplarz z tępo działającym przednim widelcem, więc uderzenia o krawężniki (w tej kategorii wagowej trudno poderwać koło) było czuć na kierownicy. Tylne zawieszenie to nie jest poziom działania rowerów enduro, nawet w tej samej cenie, ale wydatnie poprawia płynność jazdy. Nie jest czułe „na liście”, lepiej reaguje na tępe uderzenia i długie nierówności. Silnik znam już z bardziej górskich maszyn i potwierdza swoją wysoką klasę działania. Trek zaimplementował tryb eMTB Lite – taki słabszy odpowiednik trybu wspomagania eMTB i ukrył pod ikoną Tour. Włączyłem, sprawdziłem, wyłączyłem, zapomniałem. „ELite” działa w ten sam sposób co eMTB, płynnie zmienia poziom wspomagania, robi to mniej agresywnie i jest słabszy. Wolę tryb eMTB. Tryb Walk w większości systemów wspomagania to niekończące się pasmo wzlotów i upadków. Tutaj jest źle. Wywołanie go jest łatwe, ale trzymanie przycisku przy jednoczesnym pchaniu roweru wymaga gibkich palców, bo manetka ma bardzo mały skok i łatwo zdarza się nieintencjonalne puszczenie guzika. W rękawiczkach jest jeszcze gorzej. Kompletne wyposażenie roweru obejmuje oświetlenie i niesłusznie niedocenianą w miejskich zastosowaniach sztycę teleskopową. Dzięki niej nie trzeba zsiadać z roweru na światłach. Napęd 1x10 oparty na podzespołach Shimano Deore spisywał się bez zarzutu. Szeroki zakres kasety pomógł podczas próby pokonania ponad stu kilometrów, gdy namiętnie korzystałem z trybu Eco. Taka konfiguracja napędu (zespołu przeniesienia energii z pedałów na koło) jest też tańsza w eksploatacji od dowolnego...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy