Brak wyników

Full MTB , Testy

3 lutego 2020

NR 1 (Styczeń 2018)

Trek Powerfly 9 LT Plus
Zdjęcia: Miłosz Kędracki

108

Z całej, bogatej oferty rowerów elektrycznych Treka, przyszło nam przetestować ten najdroższy. Ot, życie testera z ośnieżonymi Tatrami w tle. 

Topowe modele konkurencji są droższe, ale w katalogu e-Treków nie ma ram carbonowych, co może tłumaczyć ten fakt. Topowy Powerfly 9 LT niebezpiecznie zbliża się do granicy bycia za ciężkim nawet jak na e-bajka. Na szczęście rower jest tak zaprojektowany, że masa jest uciążliwa jedynie w czasie pakowania roweru na dach samochodu i po rozładowaniu baterii. Zarówno tylny trójkąt, jak i górna rura są na tyle długie, żeby zapewnić wystarczającą stabilność. Powerfly jest niezwykle efektywny na podjazdach, wspomniane wymiary sprawiają, że nawet na dużych stromiznach nie trzeba podejmować dodatkowych akcji dociążających poszczególne sekcje roweru. Grube opony wgryzają się w każde podłoże, co tylko pogłębia świetne możliwości podjazdowe. Na zjazdach rower zachowuje się wzorcowo, ewidentnie wszczepiono mu charakter rowerów enduro Treka, takich jak Slash czy Remedy. Długość wymaga wprawy w braniu zakrętów, jednak przy odpowiedniej technice Powerfly jest bardzo stabilny i przewidywalny. Spokojny charakter doprawiono dużym skokiem zawieszenia i szerokimi oponami, dlatego koniec końców w trudnym terenie jedzie przez absolutnie wszystko. Nie spotkaliśmy takiej przeszkody, przed którą trzeba by zwolnić. Zresztą, nawet jeśli, to hamulce są na tyle silne, że można odłożyć hamowanie na ostatnią chwilę. Opony pochłaniają mniejsze nierówności, a dobrze zestrojone zawieszenie non stop dba o kontakt kół z podłożem. Problemy pojawiają się na mokrych korzeniach i kamieniach, gdzie Nobby Nicki zaczynają odpuszczać. Niska kostka bieżnika ma jednak pozytywny wpływ na opory toczenia, szkoda że wilgoć szybko weryfikuje ich możliwości. Coś za coś. Treka dość ciężko opanować w locie, a więc losy lądowania często ważą się już na wyskoku, a samo poderwanie go do lotu wymaga wyraźnego wybicia, dlatego nie widzimy w nim dobrego lotnika. Podobnie jak w przypadku Pivota Shuttle, siła najniższego poziomu wspomagania wystarcza do skompensowania oporów generowanych przez duże koła. A bez wspomagania napędzanie Powerfly jest dramatem. Podobnie jak konkurencja, w średn...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy