Brak wyników

Sport

21 października 2021

NR 7 (Październik 2021)

Sport z prądem

0 17

Kowalski: elektryczny rower to oszustwo. Międzynarodowa Unia Kolarska: szachy to nie sport!

W sierpniu 2021 roku w Val di Sole odbyły się Mistrzostwa Świata w e-MTB. Po raz trzeci! Tym samym debata, która toczy się w kolarskim amatorskich świecie, między kolegami i w komentarzach pod publicznymi postami, dla UCI brzmi jak przepychanka dzieciaków, w której jedyny możliwy do wytoczenia kontrargument musiałby brzmieć jak ten o szachach. W e-MTB od trzech sezonów przyznawane są tęczowe koszulki i startujący nie odczuwają z tego powodu zażenowania, o które pewnie przez wielu są podejrzewani. W artykule przybliżam, jak to działa, kto bierze udział w tego typu wyścigach, jak wyglądają trasy i z czego wynika rosnąca popularność e-MTB. Odpowiedź na pytanie, czy rzeczywiście na elektryku jest łatwiej, pozostawiam w strefie indywidualnych i subiektywnych opinii każdego z czytelników.

Tegoroczne mistrzostwa świata w kolarstwie górskim odbywały się między 26 a 29 sierpnia we włoskim Val di Sole i obejmowały aż pięć odrębnych konkurencji, w tym: zjazd, four-cross, cross-country short track, cross-country olympic oraz cross-country na rowerach elektrycznych. Najbardziej prestiżowa impreza MTB świata i najcenniejszy tytuł. Złoty medal w zawodach tej rangi i dożywotni tytuł mistrza świata jest największym marzeniem każdego zawod nika. Drugie miejsce w mistrzostwach świata jest jak całowanie swojej siostry. To nie to! – mówi Greg Minnaar – tegoroczny mistrz świata w downhillu i prawdopodobnie ma rację. Czy zatem e-MTB jest dyscypliną dla leszczy, wymyśloną dla tych, którzy nigdy nie mogli (ale bardzo chcieli) dopchać się do podium w olimpijskiej formule cross-country? Tę ciekawą teorię obala 9. miejsce Juliena Absalona w tegorocznych MŚ e-MTB, który w tęczowej koszulce ścigał się w XCO latami między 1998 a 2014 rokiem. Stając w tym roku na linii startu MŚ e-MTB, Absalon miał ukończone 41 lat. Zwycięzca i jego rodak – Jérôme Gilloux jest o 14 lat od Absalona młodszy. Mówienie jednak o tym, że rower elektryczny zrównuje wiek zawodników jest bardzo na wyrost: koordynacja, wytrzymałość i eksplozywność zawsze pozostaną kwestią indywidualnych predyspozycji i treningu, a młodość zawsze pozostanie cechą bardziej pożądaną niż doświadczenie wynikające z „podeszłego” w sensie sportowym wieku. Niepodważalnym pozostaje jednak fakt, że w przypadku mistrzostw świata konkurencja rowerów elektrycznych gromadzi na linii startu zawodników w wieku od juniorów od „podstarzałych” mastersów, niewykluczone jednak, że w niedalekiej przyszłości zawodnicy będą ścigać się w odrębnych kategoriach wiekowych. Na razie podział obowiązuje jedynie ze względu na płeć, w ramach MŚ odbyły się zatem dwa wyścigi: kobiet i mężczyzn.

Hugo Pigeon (FRA), srebrny medalista MŚ eMTB 2021

Innymi gwiazdami, oprócz Absalona, które stanęły na starcie wyścigu e-MTB były też: Brytyjka Tracy Moseley – była zawodniczka DH oraz niesamowita i bardzo wszechstronna młoda Węgierka Kata Blanka Vas (czwarta w wyścigu XCO podczas Igrzysk w Tokio) oraz Amerykanin Christopher Blevins, który na podium podczas tegorocznych MŚ stawał aż trzykrotnie (zwycięstwo w short tracku, drugie miejsce w sztafecie i trzecie w e-MTB).

 Nicole Göldi ze Szwajcarii podczas swojej jazdy po złoto w MŚ eMTB 2021.

ELEKTRYZUJĄCA TRASA

Trasa w Val di Sole była zmodyfikowaną wersją trasy wyścigu XCO i została oznaczona zwykłymi „analogowymi” foliowymi taśmami, a nie – jak sądzą niektórzy – przewodami pod napięciem. Trasa zaczynała się tą samą sekcją podjazdową, która znalazła się również w wyścigu analogów, a później prowadziła „pod prąd” krętego zjazdu, niejednokrotnie sięgając nachylenia 38 stopni. Runda była zakończona zjazdem rock gardenem, który był również elementem trasy XCO. Kobiety miały do przejechania sześć okrążeń, a mężczyźni siedem, przy czym oboje zwycięzców – Nicole Göldi ze Szwajcarii oraz wspomniany wcześniej Jérôme Gilloux – ukończyli wyścig w czasie poniżej godziny. Specyfika elektrycznej trasy to przede wszystkim stromizny podjazdów, które dla rowerów analogowych byłyby albo niepodjeżdżalne, albo wymagające niewiarygodnej siły i techniki. Innymi słowy: cross-country na rowerach elektrycznych nie jest analogicznym do XCO wyścigiem dla tych, którzy „nie potrafią podjeżdżać”, ale jest odrębną dyscypliną, w której wzięto pod uwagę możliwości sprzętu i odmienność koniecznych umiejętności. W przeciwnym razie konkurencja DH również mogłaby być rozgrywana na wiodących w dół fragmentach tras XCO i zgodnie z analogicznym rozumowaniem, braliby w niej udział ci, którzy boją się zjeżdżać dropy na rowerze ze skokiem zawieszenia 100–110 mm.

Widok na trasę Mistrzostw Świata eMTB 2021 w Val di Sole

WYMAGANIA DOTYCZĄCE ROWERÓW

Podczas Mistrzostw Świata w 2020 r. w Leogangu troje Węgrów: Gabor Cser, Andras Szatmary i Regina Schmidel zostało usuniętych z listy startowej po kontroli przeprowadzone...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy