Brak wyników

Miejskie , Testy

24 stycznia 2020

NR 2 (Styczeń 2019)

Shine bright like a… Diamant Zagora+ Deluxe

82

Rower kontrastów. Ponad 26 kg sprawia, że wszelkie manewry na klatce schodowej czy w wąskich drzwiach stają się próbą siły. Podniesienie tyłu za siodełko wymaga ode mnie takiego spięcia jak otwarcie słoika ogórków z 2012 roku, zakręconego przez mojego śp. dziadka. Z drugiej strony wystarczy wsiąść i go włączyć, żeby przekonać się o jego zwrotności i lisim sprycie.

Do pracy dojeżdżam 8 lub 10 kilometrów, w zależności od tego, którą trasę wybiorę. Jedna jest krótsza, ale więcej na niej samochodów i skrzyżowań. Druga to niemal prosta droga wzdłuż Wisły – długa, monotonna, ale piękna. Postronni dziwią się i załamują ręce, bo to bardzo daleko. Na odpowiedź, że lubię i że jestem szybciej niż tramwajem, lamenty nieco cichną, żeby ponownie odżyć na wieść, że tak jeżdżę całą zimę. Jednak i mnie, z całą moją miłością do dwukołowców, od czasu do czasu dopadają dni słabości. Niekiedy po prostu odbija mi się rowerem i zbyt dobrze znaną trasą. Nie chce mi się mozolnie pedałować, dyszeć w tych samych miejscach co zawsze i dojeżdżać do pracy z rozwianym włosem i mokrymi plecami. Wtedy wybieram tramwaj – starego śmierdzącego klekota (drużyna jedenastki!).
Z Diamantem to trochę inna bajka. O początkowych problemach z wprowadzaniem do windy i wyprowadzaniem go z klatki szybko zapominam, gdy wsiadam – ledwo ruszę nogą i już jadę 25 km/h. Ruszę jeszcze kilka razy i już jestem w pracy. Osiem kilometrów w 20 minut to całkiem niezły czas. Jeżeli zamortyzuję to dziesięciominutowym spóźnieniem, okazuje się, że dojazd do pracy zajmuje mi 10 minut. Wehikuł czasu?
Po drodze ścigam się z szosowcami, chociaż przy 30 km/h brakuje już cięższych przełożeń. Staję na światłach i zbieram wszystkie spojrzenia, ale nim zapali się zielone, znikam z zasięgu wzroku gapiów. Raz jestem łaskawa i ciągnę mojego konkubenta pod górę, zaczepionego ręką o siodełko, a raz nie zostawiam mu żadnych szans i odjeżdżam na kilkaset metrów, mimo że jedzie na dwa razy lżejszej grawelówce. Po prostu zabawa jest przednia. 

  1. Szerokie pedały pokryte mnóstwem małych wypustek bardzo dobrze trzymają podeszwę cywilnych butów.
  2. Oświetlenie roweru, w tym mocny przedni reflektor, świeci się cały czas, gdy włączony jest system wspomagania. Wydaje się to marnowaniem energii, ale lampka wyposażona w diodę LED 235 lm ma moc odpowiadająca zaledwie 4 W. 
  3. Zintegrowany zamek blokujący tylne koło sam nie jest wystarczającym zabezpieczeniem roweru, jednak w zestawie z porządnym drugim zapięciem już jak najbardz...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy