Brak wyników

Rower

27 stycznia 2020

NR 2 (Styczeń 2019)

E-bike, czyli zapinaj pasy i przygotuj się na elektryzującą przygodę!

65

Krótka historia ewolucji rowerów górskich widziana oczyma pasjonata gór i enduro-racingu. Mój pierwszy rower, który otworzył mi góry i dał przyjemność z jazdy w dół, to w pełni zawieszony XCO o skoku 110/110 mm, zakupiony w 2013 r. Od tamtej pory jeździłem na ośmiu innych rowerach. Wszystkie kolejne miały coraz większy skok i coraz bardziej agresywną geometrię, aż do obecnego – Kross Moon 3.0. 180/160 mm. Były one ze mną właściwie na wszystkich edycjach zawodów Enduro MTB w Polsce w latach 2013–2019, tak więc poligon doświadczalny był dość pokaźny.

Oczywiście, nie muszę chyba mówić, że wraz z każdą kolejną endurówką jeździło się coraz szybciej na coraz trudniejszych trasach i dawało to radość i satysfakcję.
Ale dlaczego piszę to wszystko w czasie przeszłym? Otóż odpowiedź jest prosta: bo dosiadłem e-bike’a o rasowej geometrii (65 stopni, 170/170 mm) i wystrzelił mnie na orbitę!

Konkrety: miejsce konfrontacji „analog” (rower bez wspomagania elektrycznego  poruszany wyłącznie siłą mięśni) vs. „elektryk” – Joy Ride Kluszkowce 2019.
Objazd tras zawodów na „elektryku”: 4 OS-y, dystans 23 km, przewyższenie około 1200 m i to było dokładnie tyle, ile wynosi pojemność wbudowanej baterii 380 Wh. Wszystko to w czasie dwóch godzin, co jest rzeczą niewykonalną na „analogu”. „Elektryk” to możliwość solidnego treningu w krótkim czasie, którego wszystkim nam brakuje.
Tutaj zbieram pierwsze doświadczenia, jak genialnie zdobywa się nawet najtrudniejsze podjazdy, które wraz ze zwykłym rowerem górskim dla zdecydowanej większości są po prostu wyłącznie dość mozolnymi wypychami.
Dojazdówki z Kluszkowiec na Lubań mają złą sławę. Kto kiedykolwiek miał okazję tam bywać, wie, o co chodzi. Jazda tamtymi szlakami nigdy nie należała do przyjemności… do minionego weekendu! 
Do dyspozycji miałem rower Focus Sam 2 z silnikiem Shimano Steps i napędem 1 x 12 SRAM NX. Manetka obsługująca poszczególne tryby wspomagania jest identyczna jak ta od przerzutki, co zapewnia nam łatwość operowania.
Wspomaganie:

  • Tryb „Eco” – poziom najniższy. Jest absolutnie wystarczający do wycieczkowej jazdy w terenach górskich, a zarazem najbardziej ekonomiczny ze względu na pobór mocy z baterii.
  • Tryb „Trail” – poziom pośredni. Tutaj już mamy konkretne wsparcie ze strony technologii i wszystkie bardziej strome podjazdy pokonywałem w tym trybie z ogromnym uśmiechem na ustach. Oczywiście, większy pobór mocy odbija się na baterii, ale nadal jest to dość efektywna jazda.
  • Tryb „Boost” – poziom najwyższy i w drodze na OS...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy