Brak wyników

Rower

27 maja 2021

NR 6 (Maj 2021)

Cannondale Moterra Neo Carbon 2

14

Moterra budzi szacunek swoimi wymiarami i „muskulaturą” konstrukcji. Węglowy monolit ramy, a zwłaszcza masywna główka oraz szeroka górna rura przywołują na myśl zjazdówkę Fulcrum z lat 90. ubiegłego wieku. Płaski kąt rury podsiodłowej sprawia, że siedzi się niemalże nad tylnym kołem, ale przez umiarkowany zasięg ramy (reach) nie wyciąga opierającego dłonie na chwytach kierownicy. Pozycja jest wyprostowana i komfortowa, a dodatkowo w testowym egzemplarzu pozostawiono długą sterówkę widelca, co pozwala na spory zakres regulacji wysokości kokpitu. Wspomaganie Bosch 4 generacja jest obecne na rynku od jakiegoś czasu i tutaj nie ma niespodzianek. Niutonometry płynące z silnika dostarczane są liniowo, a wspomaganie jeszcze chwilę po tym, gdy przestajemy naciskać na korby, procentuje na krótkich nerwowych stromiznach lub tam, gdzie liczy się każdy centymetr prześwitu. 625 Wh produkowane przez boschowską baterię daje swobodę w planowaniu całodniowej wyrypy. Podczas testów wjechaliśmy na Luboń pięciokrotnie, ratując się jednym 40-minutowym ładowaniem podczas przerwy obiadowej i zaliczając imponujące 2531 metrów przewyższenia. Kolejną zaletą jest łatwy dostęp do baterii – przykrytą plastikową osłoną, zabezpieczoną „motylkiem”, baterię możemy wyjąć z ramy i ładować zewnętrznie. Moterra na podjazdach nie bryluje przez przesunięty mocno do tyłu środek ciężkości i wysoką główkę, dlatego przednie koło myszkuje i odrywa się od ziemi na stromiznach. Podjazdy wymagają koncentracji i mocnego dociskania przedniego koła do nawierzchni, w czym bardzo pomaga wygodne siodełko, które warto przesunąć do przodu. Specjaliści z Cannondale’a zmniejszyli o 15% przeciwsprężanie pod wpływem napinania łańcucha, aby zawieszenie żywo reagowało i nie usztywniało się przy mocnym duszeniu w korby. Rock Shox Deluxe Select R nie ma blokady skoku, która w rowerze elektrycznym nie jest potrzebna. Pokrętło regulacji tłumienia powrotu wystarcza. Moterra wyposażona jest w widelec do zastosowań specjalnych, czyli ZEB-a z 38-milimetrowymi goleniami. Ze względu na dużą objętość komory powietrznej możemy zastosować znacznie niższe ciśnienie niż w cieńszych widelcach. Aby uzyskać 30% SAG-u, napompowałem widelec do zaledwie 65, czyli o 20 PSI mniej, niż zazwyczaj stosuję w Lyriku użytkowanym na co dzień. Niskie ciśnienie w medium ściskanym nie sprawia, że widelec może pochwalić się nieprzeciętną czułością. W początkowej fazie skoku nie jest przesadnie komfortowy, dopiero przy większym ugięciu zabiera się do pracy, połykając wszelkie przeszkody w czeluściach 160-mi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy